Autonomia robotnicza

Autonomia robotnicza
Aby zapobiec degeneracji ruchu społecznego, włoscy autonomiści zrealizowali koncepcję, wybiegającą o krok dalej od realiów ruchów czy partii oficjalnie kontestujących, lecz rzeczywiście potwierdzających istnienie kapitalizmu, w jego ewentualnie odświeżonej formie i treści. Dokonali analizy z punktu widzenia tych, którzy najbardziej odczuwali agresywny charakter gospodarki.

Marksizm i anarchizm

Marksizm i anarchizm
Upadek marksizmu w sferze politycznej i kompromitacja praktycznej realizacji idei „dyktatury proletariatu”, pociągnęły za sobą ogromne przeobrażenia na płaszczyźnie kulturowej. Ideolodzy systemu kapitalistycznego, mogli więc ogłosić „koniec historii”, ruch rewolucyjny został wyrugowany nie tylko w sensie fizycznym, zniknął również z ludzkich umysłów.

Teorie kryzysu

Teorie kryzysu
Czy kryzysy są wpisane w naturę sytemu kapitalistycznego, czy też są wywołane czynnikami wobec niego zewnętrznymi? Rozstrzygnięcie tego dylematu oczywiście ma spore znaczenie dla postawy, jaką dziś przyjmiemy: odrzucimy system w całości, czy będziemy starali się go jedynie reformować... aby dotrwał do następnego wstrząsu.

Samorządowa alternatywa

Samorządowa alternatywa
Czy w latach 80. istniała w ruchu "Solidarność" samorządowa alternatywa, zarówno dla PRL-owskiego socjalizmu, jak i dla kapitalizmu? Co się z nią stało? Czy samorządowa rewolucja została zdradzona, a jeśli tak to przez kogo? Na te pytania, mające fundamentalne znaczenie dla zrozumienia dzisiejszej sytuacji w Polsce, staramy się znaleźć odpowiedź w "Przeglądzie".


{rokbox title=|Niestabilne zatrudnienie perspektywa feministyczna :: Istotnym założeniem teorii włoskich autonomistów dotyczącej niestabilnego zatrudnienia jest to, że zwiększenie niestabilności pracy, mające miejsce od późnych lat 70. do dzisiaj, było kapitalistyczną odpowiedzią na walkę klasową z lat 60| thumb=|images/opera.jpg|}images/opera1.jpg{/rokbox}
Zamierzam dziś przedstawić krytykę teorii niestabilnego (precarious) zatrudnienia rozwiniętą przez włoskich marksistów autonomistycznych, ze szczególnym uwzględnieniem prac Antonio Negriego, Paolo Virno oraz Michaela Hardta. Używam określenia teoria, ponieważ poglądy prezentowane przez Negriego i innych wychodzą daleko poza opis zmian w organizacji pracy, jakie nastąpiły w latach 80. i 90. wraz z procesem globalizacji – takich jak „zwiększenie niestabilności pracy”, sytuacja, w której stosunki pracy stają się coraz mniej trwałe, wprowadzenie „elastycznego czasu pracy” i rosnące doświadczenie deregulacji pracy. Ich ujęcie niestabilnego zatrudnienia stanowi całościową perspektywę tego, czym jest kapitalizm i jaka jest natura obecnych walk. Należy dodać, że nie są to zwykłe idee kilku intelektualistów, lecz teorie, które od wielu lat są szeroko znane we włoskim ruchu, a ostatnio zdobyły większe wpływy również w Stanach Zjednoczonych i z tego względu powinny nas interesować.

Historia i geneza teorii niestabilnego zatrudnienia oraz pracy niematerialnej


W pierwszym rzędzie zakładam, że kwestia niestabilnego zatrudnienia powinna z całą pewnością leżeć w obrębie naszych zainteresowań. Nie chodzi jedynie o to, że nasz związek z pracą najemną stał się tymczasowy, ale o fakt, że dyskusja na temat niestabilnego zatrudnienia jest kluczowa dla zrozumienia, w jaki sposób możemy wyjść poza kapitalizm. Teorie, które omówię, dobrze ujmują istotne aspekty rozwoju organizacji pracy; jednak równocześnie prowadzą nas z powrotem do męskocentrycznej koncepcji pracy i walki społecznej. Omówię teraz te fragmenty teorii, do których odnoszę się w mojej krytyce.

Istotnym założeniem teorii włoskich autonomistów dotyczącej niestabilnego zatrudnienia jest to, że zwiększenie niestabilności pracy, mające miejsce od późnych lat 70. do dzisiaj, było kapitalistyczną odpowiedzią na walkę klasową z lat 60., której podstawą była odmowa pracy, w myśl hasła „więcej pieniędzy, mniej pracy”. Była to odpowiedź na cykl walk kwestionujących kapitalistyczne zarządzanie pracą i w pewnym sensie urzeczywistniająca odrzucenie przez robotników kapitalistycznej dyscypliny pracy, życia zorganizowanego zgodnie z potrzebami kapitalistycznej produkcji, spędzanego w fabryce lub biurze.

Kolejną ważną kwestią jest to, że zwiększenie niestabilności stosunków pracy jest głęboko zakorzenione w innej zmianie, jaka nastąpiła wraz z restrukturyzacją produkcji w latach 80. Jest to przejście od przemysłowej pracy do tego, co Negri i Virno nazywają „pracą niematerialną”. Negri i inni twierdzą, że restrukturyzacja produkcji, następująca w latach 80. i 90. w odpowiedzi na walki z lat 60., zapoczątkowała proces, dzięki któremu praca przemysłowa jest zastępowana przez inny rodzaj pracy, w ten sam sposób, w jaki ta zastąpiła pracę na roli. Ten nowy rodzaj pracy nazywają „niematerialną”, ponieważ twierdzą, że wraz z nadejściem rewolucji komputerowej i informatycznej nastąpiła zmiana dominującej formy pracy. Zgodnie z tym trendem, w obecnym kapitalizmie jest nią praca niewytwarzająca obiektów fizycznych lecz informacje, idee, stany, relacje.

Innymi słowy, praca przemysłowa – mające hegemoniczne znaczenie w poprzedniej fazie kapitalistycznego rozwoju – obecnie staje się mniej ważna; nie jest już napędem kapitalistycznego rozwoju. Na jej miejscu widzimy „pracę niematerialną”, która jest zasadniczo pracą z zakresu kultury, poznawczą, informacyjną.

Włoscy autonomiści wierzą, że zwiększenie niestabilności pracy i pojawienie się pracy niematerialnej spełnia prognozę Marksa zawartą w jego Zarysie Krytyki Ekonomii Politycznej, w sławnym {yootooltip title=[fragmencie na temat maszyn] width=[400] mode=[cursor] sticky=[0] }Fragment Zarysu Krytyki Ekonomii Politycznej zawierający treść rozdziału „Rozwój kapitału trwałego jako wskaźnik rozwoju produkcji kapitalistycznej”. Marks przedstawił w nim swoje rozważania na temat roli intelektu, a w szczególności naukowej wiedzy oraz technicznych umiejętności na obecnym szczeblu kapitalistycznej produkcji, jak i jej przyszłych prawdopodobnych wariantach. Wprowadził też termin „powszechny intelekt”, który zasadniczo spoczywa w kapitale stałym w maszynach i obiektywnych czynnikach produkcji. Pod koniec XX w. rozwinięto tę ideę, nawiązując do roli rozumu w odniesieniu do kapitału zmiennego. Zaczęto analizować kwalifikacje i wiedzę posiadaną przez robotników, istniejącą wewnątrz ich ciał i umysłów oraz to, w jaki sposób zdolności te powiązane są z kapitalistyczną produkcją i radykalną zmianą społeczną. W pewnym sensie rozum ogólny znaczy tyle, że stary marksistowski projekt przejęcia środków produkcji już częściowo nastąpił. Dla robotników takich jak graficy komputerowi, tłumacze, nauczyciele itd. istotne czynniki wymagane do wykonania ich pracy są ich własnością, zawierają się one w ich własnych osobach. Można powiedzieć, że kapitał zmienny przyjmuje postać kapitału stałego (przyp. red.).{/yootooltip} . Marks twierdzi w nim, że wraz z rozwojem kapitalizmu coraz mniejsza ilość kapitalistycznej produkcji będzie zależała od pracy żywej, a coraz większa od włączenia nauki, wiedzy i technologii w procesy wytwarzania jako napędów akumulacji. Virno i Negri przejście do niestabilnego zatrudnienia postrzegają jako wypełnienie prognozy dotyczącej historycznego trendu kapitalizmu. Wobec czego znaczenie pracy poznawczej i rozwoju pracy skomputeryzowanej w naszych czasach opiera się na tym, iż są one traktowane jako część historycznej tendencji kapitalizmu do redukcji pracy.

Zwiększenie niestabilności zatrudnienia swoje korzenie posiada w nowych formach produkcji. Przypuszczalnie, przejście do pracy niematerialnej powoduje niestabilne stosunki pracy, z tego względu, iż struktura pracy poznawczej różni się od przemysłowej, fizycznej. Praca poznawcza i informacyjna w mniejszym stopniu zależy od stałej fizycznej obecności robotnika, jak miało to miejsce w tradycyjnym miejscu pracy. Rytm pracy jest bardziej płynny, nietrwały, przerywany.

Krótko mówiąc, rozwój niestabilnej pracy i przejście do pracy niematerialnej dla Negriego i innych marksistów autonomistycznych nie są zjawiskiem całkowicie negatywnym. Przeciwnie, postrzegają je jako przejaw tendencji do redukcji pracy, a tym samym redukcji wyzysku wynikającego z kapitalistycznego rozwoju w odpowiedzi na walkę klas.

Oznacza to, że obecny rozwój sił wytwórczych otwiera nam drzwi przez, które wyjdziemy poza pracę; wyzwolimy się z jej przymusu i wkroczymy w nowe królestwo wolności.

Autonomiści wierzą, że ten rozwój stwarza również nowy rodzaj „wspólnego dobra”, wynikającego z faktu, że praca niematerialna prawdopodobnie oznacza zmiany w socjalizacji i ujednoliceniu pracy. Zakładają, że wszelkie niegdyś istotne różnice pomiędzy rodzajami pracy (np. wytwórcza/reprodukcyjna; uprawa roli/przemysłowa/„praca afektywna”) dziś są zacierane, gdyż wszystkie rodzaje pracy (zgodnie z tendencją) zostają wchłonięte w ramy pracy poznawczej. Ponadto, wszelka aktywność jest w coraz większym stopniu podporządkowana rozwojowi kapitalistycznemu, służy procesowi akumulacji, ponieważ społeczeństwo staje się bezgraniczną fabryką. Z tego względu np. zanika rozróżnienie na pracę produkcyjną i nieprodukcyjną.

Tym samym, kapitalizm nie tylko kieruje nas poza pracę, ale stwarza warunki do „uwspólnienia” naszego doświadczenia pracy, w którym zanikają podziały.

Łatwo dostrzec, dlaczego te teorie stały się popularne. Zawierają elementy utopijne, szczególnie atrakcyjne dla pracowników wykonujących pracę poznawczą (cognitive workers) – {yootooltip title=[„kognitariatu”] width=[400] mode=[cursor] sticky=[0] }Twórcą tego pojęcia jest Franco Berardi (Bifo), który skupia się na stosunku pomiędzy pracą a komunikacją. Zakłada on, że pojęcie wirtualnej klasy jest jedynie abstrakcją fraktalnego oceanu mikrodziałalności wytwórczej pracowników wykonujących pracę poznawczą. Takie ujęcie nie zawiera w sobie społecznego i fizycznego istnienia ludzi wykonujących wirtualne zadania. Społeczne istnienie wirtualnych pracowników nie jest wirtualne, zmysłowe ciało wirtualnego pracownika nie jest wirtualne. Chcąc podkreślić materialną (w sensie fizycznej, psychologicznej, neurologicznej) presję na pracowników pracujących w gospodarce sieciowej, lepiej mówić o kognitywnym proletariacie, kognitariacie. Kognitariat określa zdolność społecznego intelektu do nadania sobie ciała, to znaczy do bycia nie tylko pracownikiem wykonującym pracę poznawczą, lecz do równoczesnego posiadania społecznych, cielesnych aspektów oraz społecznych i poznawczych stosunków. Jeśli nieposłuszeństwo obywatelskie przejawia się w kognitariacie to równocześnie można powiedzieć, że nieposłuszeństwo oznacza autonomię nie tylko wobec reguł, lecz również motywacje i życiowe oczekiwania (przyp. red.).{/yootooltip}   jak nazywają ich Negri i niektórzy włoscy działacze. W rzeczywistości, wraz z nową teorią powstał nowy słownik. Zamiast proletariatu mamy „kognitariat”. Zamiast klasy pracującej mamy „Wielość” ({yootooltip title=[Multitude] width=[300] mode=[cursor] sticky=[0] }Pojęcie multitude, (...) Negri przeciwstawia uproszczonym, „masowym” ujęciom klasy robotniczej czy ludu; kategoria ta obejmuje również pracowników umysłowych, pracowników ze sfery usług i kultury, kobiety, imigrantów i tak dalej — którzy według Negriego wszyscy są wyzyskiwani i wszyscy uczestniczą w produkcji wytwarzającej wartość — jednocześnie traktując ich jako „jednostkowości”, nie zakładając jednolitej zbiorowej tożsamości. Zob. Antonio Negri, Multitude Or Working Class?”, http://recyklingidei.pl/k_stare_dobre_imperium (przyp. red.).{/yootooltip} ), przypuszczalnie dlatego, że jej koncepcja ukazuje jedność, wytworzoną przez nową socjalizację pracy; wyraża uwspólnotowienie procesu pracy, ideę, iż robotnicy w procesie pracy stają się coraz bardziej ujednoliceni. Ponieważ wszelkie formy pracy zawierają elementy pracy poznawczej, komputerowej, komunikacyjnej i tak dalej.

Jak wspomniałam, teoria ta zdobyła dużą popularność, dlatego że powstało pokolenie młodych działaczy, którzy po latach nauki i zdobyciu dyplomów, obecnie posiadają niestabilne w różnych sferach branży kulturowej bądź wytwarzania wiedzy. Powyższe teorie cieszą się wśród nich popularnością, ponieważ tłumaczą im, że pomimo nędzy i wyzysku jakiego doświadczamy, tak czy inaczej zmierzamy w kierunku wyższego poziomu produkcji oraz stosunków społecznych. Jest to pokolenie pracowników, którzy rytm pracy „od dziewiątej do piątej” traktują jak wyrok więzienia. Uważają, że zwiększenie niestabilności daje im nowe możliwości, których nie mieli ich rodzice bądź o nich tylko śnili. Przykładowo, dzisiaj młodzi mężczyźni nie podlegają takiej dyscyplinie jak ich ojcowie, którzy mogli spodziewać się, że ich partnerki czy żony będą od nich ekonomicznie uzależnione. Dziś mogą liczyć na stosunki społeczne oparte na dużo mniejszej finansowej zależności. Większość kobiet ma autonomiczny dostęp do pensji
i często nie chce mieć dzieci.

Teoria ta więc jest atrakcyjna dla nowego pokolenia aktywistów, którzy mimo trudności spowodowanych niestabilnym zatrudnieniem, widzą w nim pewne możliwości. Chcą wyjść z tego poziomu. Nie są zainteresowani walką o pełne zatrudnienie. Jest jednak też różnica pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi. Przykładowo, we Włoszech ruch stawia żądanie dochodu gwarantowanego. Nazywa je „elastycznym zabezpieczeniem”. Jak się mówi, jesteśmy bez pracy, jesteśmy niestabilni, ponieważ kapitalizm takich nas potrzebuje, więc powinni nam za to płacić. Wielokrotnie ogłaszano dni mobilizacji, głównie z okazji 1 maja, skupiając się wokół żądania dochodu gwarantowanego. W Mediolanie na tegorocznych obchodach 1 maja, ludzie z ruchu urządzili paradę „San Precario”, świętego patrona pracowników z niestabilnym zatrudnieniem. Ta ironiczna ikona pojawia się też na marszach i demonstracjach podejmujących kwestie niestabilności.

Krytyka niestabilnego zatrudnienia


Przejdę teraz do krytyki powyższych teorii – krytyki z feministycznego punktu widzenia. Rozwijając ją, nie chcę umniejszać ich znaczenia. Są one inspirowane wieloma działaniami politycznymi i staraniami, by nadać sens zmianom, jakie zaszły w organizacji pracy oraz wpłynęły na życie nas wszystkich. W ostatnich latach, we Włoszech niestabilne zatrudnienie jest jednym z kluczowych obszarów wspólnej mobilizacji i walki o prawa imigrantów.

Nie chcę minimalizować wysiłków, jakie podejmuje się w kwestii niestabilnego zatrudnienia. Podczas ostatniej dekady mogliśmy zaobserwować rzeczywiście nowy rodzaj walki. Pojawia się nowy sposób zorganizowania, wyzwalający się z ograniczeń związanych z tradycyjnym miejscem pracy. Podczas gdy kiedyś były to fabryki lub biura, dziś widzimy walkę wychodzącą z zakładu do {yootooltip title=[„terytorium”] width=[300] mode=[cursor] sticky=[0] }W tradycji włoskiego marksizmu autonomistycznego terytorium oznacza każdą przestrzeń, znajdującą się poza fabryką (przyp. red.).{/yootooltip},   łączącą różne miejsca pracy, budującą ruchy i organizacje zakorzenione w terytorium. Teorie niestabilnego zatrudnienia starają się uwzględniać kwestię innowacji w organizacji pracy i walki; próbują zrozumieć powstające formy organizacji.

To bardzo ważne. Pomimo tego myślę, że to, co nazwałam teorią niestabilnego zatrudnienia, ma poważne wady, o których już wspomniałam w mojej prezentacji. Przedstawię ich zarys, po czym omówię kwestię alternatyw.

Moja pierwsza uwaga odnosi się do tego, że powyższa teoria bazuje na błędnym zrozumieniu tego, jak działa kapitalizm. Jego rozwój traktuję jako zmianę w kierunku wyższych form produkcji i pracy. W Multitude, Negri i Hardt właściwie piszą, że praca staje się coraz bardziej „inteligenta”. Głównym założeniem jest to, że kapitalistyczna organizacja pracy i kapitalistyczny rozwój już teraz tworzą warunki do przezwyciężenia wyzysku. Kapitalizm, jako szkielet podtrzymujący funkcjonowanie społeczeństwa, prawdopodobnie w pewnym momencie się załamie, przez co zostaną uwolnione możliwości, jakie rozwinęły się w jego wnętrzu. Zakłada się, że proces ten już trwa w obecnej organizacji produkcji. Moim zdaniem jest to niezrozumienie skutków restrukturyzacji wynikających z kapitalistycznej globalizacji i neoliberalnego zwrotu.

Negri i Hardt nie widzą, że ogromny postęp technologiczny, którego wymagała komputeryzacja pracy oraz włączenie informacji w proces pracy, został opłacony ogromnym wzrostem wyzysku na drugim końcu tego procesu. Istnieje ciągłość pomiędzy pracownikiem komputerowym a pracownikiem w Kongo, który gołymi rękami wykopuje {yootooltip title=[koltan] width=[300] mode=[cursor] sticky=[0] }Mieszanina kolumbitu i tantalitu, rud tantalu. 70 proc. światowych zasobów tego minerału znajduje się w Demokratycznej Republice Konga. Ze względu na panującą tam wojnę domową i łamanie praw człowieka pozyskiwane koltanu i innych rud tantalu w rejonie konfliktu zostało zakazane przez ONZ. Liczbę ofiar konfliktu szacuje się na 2-3 mln ludzi w ciągu ostatnich kilku lat oraz co najmniej tyle samo uchodźców i osób wygnanych z miejsca zamieszkania, aby umożliwić odkrywkowe wydobycie rud tantalu. Światowe zapotrzebowanie na ten surowiec stale rośnie, m.in. dzięki dynamicznie rozrastającym się rynkiem urządzeń elektronicznych, w tym telefonii komórkowej. (przyp. red.).{/yootooltip} , próbując przeżyć, po tym, jak został wywłaszczony i zubożał w wyniku kolejnych cykli dostosowania strukturalnego, nieustannego zagarniania ziemi i naturalnych zasobów do jego społeczności.

Podstawowa zasada polega na tym, że kapitalistyczny rozwój jest zawsze równoczesnym procesem niedorozwoju. Maria Mies opisuje to wymownie w swojej pracy: „To, co jawi się jako rozwój w jednej części kapitalistycznego świata, jest zacofaniem w innej”.

To powiązanie  jest zupełnie ignorowane przez omawianą teorię; w rzeczywistości, cała przeniknięta jest iluzją, że proces pracy nas łączy. Kiedy Negri i Hardt mówią o „nadchodzeniu wspólnoty” pracy i używają pojęcia Wielości, by wyznaczyć nowy komunizm, który wynika z rozwoju sił wytwórczych, sądzę, że są ślepi na większość tego, co dzieje się w proletariackim świecie.

Trzeba być ślepym, aby nie zauważyć kapitalistycznej destrukcji życia i środowiska naturalnego. Oni nie widzą, że restrukturyzacja produkcji ma na celu restrukturyzację i pogłębienie podziałów w klasie robotniczej, a nie ich likwidację. Pogląd, że rozwój mikrochipów tworzy nowe dobra wspólne, jest nieporozumieniem. Komunaryzm może być jedynie wynikiem walki, a nie kapitalistycznej produkcji.

Kolejna część mojej krytyki Negriego i Hardta odnosi się do ich wiary, iż kapitalistyczna organizacja pracy jest wyrazem wyższego racjonalizmu, a kapitalistyczny rozwój jest niezbędny, aby stworzyć materialne warunki dla zaistnienia komunizmu. Taki pogląd stanowi rdzeń teorii niestabilnego zatrudnienia. Moglibyśmy tu dyskutować, czy wyraża to marksowską logikę czy też nie. Manifest Komunistyczny stosując te kategorie, mówi o kapitalizmie, to samo odnosi się do pewnych części Zarysu. Nie jest jednak oczywiste, czy był to główny temat prac Marksa, z pewnością nie w przypadku Kapitału.

Niestabilne zatrudnienie i praca reprodukcyjna


Kolejna krytyka teorii niestabilnego zatrudnienia wiąże się z tym, że jest ona prezentowana jako neutralna pod względem płci. Zakłada się, że reorganizacja produkcji znosi stosunki władzy i hierarchii istniejące w ramach klasy pracującej bazujące na rasie, płci, wieku, przez co teoria ta w ogóle się nimi nie zajmuje; nie posiada teoretycznych i politycznych narzędzi do ich analizy. Negri, Hardt i Virno nie omawiają tego, jak płaca była i jest wykorzystywana do tworzenia powyższych podziałów, a zatem na temat tego, w jaki sposób powinniśmy traktować walkę o płace, tak aby nie stała się narzędziem dalszych podziałów, lecz pomogła nam je znieść. Według mnie jest to jedna z najważniejszych kwestii, jakimi powinien się zająć ruch.

Idea „Wielości” sugeruje, że wszystkie podziały w ramach klasy pracującej runęły lub dłużej nie mają politycznego znaczenia. Jest to oczywiście iluzja. Niektóre feministki wskazały, że niestabilne zatrudnienie nie jest nowym zjawiskiem. Kobiety zawsze posiadały niestabilny związek z pracą najemną. Poprzestańmy na tej krytyce.

Obawiam się, że teoria niestabilnego zatrudnienia Negriego ignoruje i pomija jeden z najważniejszych wkładów feministycznej teorii oraz walki, jakim jest przedefiniowanie pracy i uznanie nieopłacanej, reprodukcyjnej pracy kobiet jako kluczowego źródła kapitalistycznej akumulacji. Feministki poprzez określenie pracy domowej jako PRACY, nie jako osobistych usług, ale pracy wytwarzającej i reprodukującą siłę roboczą, odkryły nowe, ważne podłoże wyzysku, zupełnie ignorowane przez Marksa i marksistowską teorię. Cały ważny polityczny wkład zawarty w powyższych analizach zostaje w tym momencie odrzucony, w taki sposób, jakby nie miał znaczenia dla zrozumienia obecnej organizacji produkcji.

U Negriego i Hardta analizy feministyczne odbijają się słabym echem we włączeniu tzw. „pracy afektywnej” w zakres „pracy niematerialnej”, jednak to tylko puste słowa. Najlepszy bowiem przykład, na jaki stać Negriego i Hardta, to kobiety pracujące jako stewardessy lub w gastronomii, które nazywają „pracownicami afektywnymi”, gdyż oczekuje się od nich, że będą się uśmiechać do klientów.

Czym jest jednak „praca afektywna”? I dlaczego jest włączona do teorii pracy niematerialnej? Wyobrażam sobie, że wynika to prawdopodobnie z tego, że nie wytwarza ona uchwytnych produktów, ale „stany”, czyli uczucia. Mówiąc wprost, myślę, że jest to pusty gest w stronę feminizmu, który obecnie jest perspektywą posiadającą pewne poparcie społeczne i nie może być już ignorowany.

Idea „pracy afektywnej” pozbawia jednak feministycznej analizy pracy domowej wszelkiej mocy wyjaśniającej.
W rzeczywistości sprowadza pracę reprodukcyjną z powrotem do świata mistyfikacji, sugerując, że reprodukcja ludzi jest po prostu kwestią wytwarzania „emocji”, „uczuć”. To, co kiedyś było nazywane „pracą miłości”, Negri i Hardt odkryli jako „pracę afektywną”.

Feministyczna analiza funkcji płciowego podziału siły roboczej, funkcji hierarchii płciowych, analiza sposobu, w jaki kapitalizm wykorzystał płace do zmobilizowania pracy kobiet do reprodukcji siły roboczej – wszystko to zostaje zatracone w pojęciu „pracy afektywnej”.

To, że w pracy Negriego i Hardta ta feministyczna analiza jest ignorowana, potwierdza moje podejrzenia, że ich teoria wyraża interes wybranej grupy robotników, choć przyjmuje się, że jest skierowana do nich wszystkich, wszystkich zanurzonych w wielkim kotle „Wielości”. W rzeczywistości, teoria niestabilnej i niematerialnej pracy traktuje o sytuacji i interesach pracowników zatrudnionych, gdzie stoi na najwyższym poziomie kapitalistycznej technologii. Ich brak zainteresowania pracą reprodukcyjną i założenie, że wszelkie formy pracy stanowią jedność, skrywa fakt skupienia się na najbardziej uprzywilejowanej części klasy pracującej. Tym samym nie jest to teoria, na której moglibyśmy zbudować prawdziwy, samoreprodukujący się ruch.

Dla osiągnięcia tego celu nadal kluczową pozostaje lekcja ruchu feministycznego. Feministki w latach 70. próbowały zrozumieć korzenie kobiecej opresji, wyzysku kobiet i hierarchii płciowych. Opisywały je jako wywodzące się z nierównego podziału pracy, zmuszającego kobiety do pracy przy reprodukcji klasy pracującej. Analiza ta była podstawą radykalnej krytyki społecznej, której znaczenie wciąż wymaga zrozumienia i rozwoju, by osiągnęła swój pełen potencjał.

Kiedy mówiłyśmy, że praca w domu jest właściwie pracą dla kapitału, że chociaż jest nieopłacana, to przyczynia się do jego akumulacji, odkryłyśmy coś niezwykle ważnego o naturze kapitalizmu jako systemie produkcji. Odkryłyśmy, że kapitalizm jest zbudowany dzięki ogromnej ilości nieodpłatnej pracy, a nie tylko czy głównie dzięki pracy kontraktowej; że stosunki płacowe ukrywają nieodpłatną pracę, często o niewolniczej naturze, na której oparta jest akumulacja kapitału.

Kiedy również mówiłyśmy, że praca domowa jest pracą reprodukującą nie tylko „życie” ale i „siłę roboczą”, zaczęłyśmy oddzielać dwie różne sfery naszego życia i pracy, które wydawały się nierozerwalnie połączone. Stałyśmy się zdolne do rozpoczęcia walki przeciwko nieodpłatnej pracy domowej, teraz rozumianej jako reprodukcja siły roboczej, reprodukcja najważniejszego towaru dla kapitału: „zdolności do pracy” robotnika, zdolności do bycia wyzyskiwanym. Innymi słowy, rozpoznając, że to co nazywamy „reprodukcyjną siłą roboczą” jest sferą akumulacji, a tym samym sferą wyzysku, byłyśmy również w stanie postrzegać reprodukcję jako sferę walki i, co bardzo ważne, rozpocząć antykapitalistyczną walkę przeciwko pracy reprodukcyjnej, tak by nie zniszczyć nas samych i naszych społeczności.

Jak walczyć poza pracą reprodukcyjną i przeciwko niej? To nie to samo, co walka w tradycyjnym otoczeniu fabrycznym, np. przeciwko szybkości linii produkcyjnej, ponieważ na jej drugim końcu znajdują się ludzie, a nie rzeczy. Kiedy mówimy, że praca reprodukcyjna jest sferą walki, musimy równocześnie stanąć wobec problemu tego, jak walczyć w jej ramach, aby nie szkodzić ludziom, o których się troszczysz. Ten problem jest dobrze znany zarówno matkom, jak i nauczycielkom czy pielęgniarkom.

Z tego też powodu, kluczową sprawą jest rozdzielenie tworzenia ludzkich istot od ich reprodukcji jako siły roboczej, jako przyszłych pracowników, którzy muszą być przeszkoleni nie ze względu na ich potrzeby czy pragnienia, ale w celu zdyscyplinowania i dopasowania do konkretnego wzoru.

Dla feministek przykładowo istotnym było zauważenie, że sporo pracy domowej i wychowawczej wobec dzieci jest pracą polegającą na ich nadzorze, tak aby mogły przystosować się do określonej dyscypliny pracy. Zaczęłyśmy dostrzegać, że odrzucając szeroki zakres pracy, mogłyśmy wyzwolić nie tylko siebie, ale również nasze dzieci. Zobaczyłyśmy, że nasza walka nie odbywała się kosztem bliskich nam osób, choć mogłyśmy odpuścić sobie przygotowanie niektórych posiłków i sprzątanie podłogi. Nasza odmowa w rzeczywistości otworzyła drogę dla ich odmowy i procesu ich wyzwolenia.

Kiedy zobaczyłyśmy, że zamiast reprodukować życie, rozszerzałyśmy kapitalistyczną akumulację, i zaczęłyśmy pracę reprodukcyjną definiować jako pracę na rzecz kapitału, stworzyłyśmy również możliwość zaistnienia procesu rekompozycji wśród kobiet.

Weźmy na przykład ruch prostytutek, który teraz nazywamy ruchem „pracownic seksualnych”. W Europie jego korzenie sięgają 1975 r., kiedy spora liczba pracownic seksualnych w Paryżu okupowała kościół w proteście przeciwko regulacjom strefowym, które postrzegały jako atak na swoje bezpieczeństwo. Zaistniał ścisły związek pomiędzy tą walką, która wkrótce rozszerzyła się na Europę i Stany Zjednoczone, a ponownym analizowaniem przez ruch feministyczny pracy domowej i jej kwestionowaniem. Zdolność stwierdzenia, że seksualność kobiet była pracą, doprowadziła do zupełnie nowego sposobu myślenia o relacjach seksualnych, w tym relacjach gejowskich. Dzięki ruchowi feministycznemu i gejowskiemu zaczęłyśmy myśleć o sposobach, w jakich kapitalizm wykorzystywał naszą seksualność i czynił ją „produktywną”.

Podsumowując, ważnym przełomem było to, że kobiety zaczynały rozumieć, że nieopłacana praca oraz produkcja
w domu, jak i poza nim jest reprodukcją siły roboczej. To pozwoliło przemyśleć na nowo każdy aspekt życia codziennego – wychowania dzieci, relacji pomiędzy mężczyznami a kobietami, relacji homoseksualnych, seksualności w ogóle – w stosunku do kapitalistycznego wyzysku i akumulacji.

Tworzenie samoreprodukujących się ruchów


Ponieważ ponownie zdano sobie sprawę, że każdy aspekt życia codziennego ma potencjał prowadzący do wyzwolenia lub wyzysku, ujrzałyśmy wiele związków pomiędzy kobietami a ich walką. Dostrzegłyśmy możliwość „sojuszów”, które wcześniej były niewyobrażalne, a tym samym możliwość zniesienia podziałów stworzonych pomiędzy kobietami, również na podstawie wieku, rasy, preferencji seksualnych.

Nie możemy zbudować trwałego ruchu bez zrozumienia tych stosunków władzy. Musimy również czerpać naukę z feministycznych analiz pracy reprodukcyjnej, ponieważ żaden ruch nie może przetrwać, dopóki nie zajmie się reprodukcją swoich uczestników. Jest to jedna ze słabości ruchu na rzecz sprawiedliwości społecznej
w USA.

Chodzimy na demonstracje, organizujemy wydarzenia i to staje się szczytem naszej walki. Analiza tego, w jaki sposób reprodukujemy ruch i siebie, nie znajduje się w centrum działań. A powinna. Musimy powrócić do historycznej tradycji organizowania przez robotników „pomocy wzajemnej” i jeszcze raz przemyśleć to doświadczenie, niekoniecznie ze względu na to, że chcemy je ponowić, lecz by współcześnie móc czerpać z niego inspiracje.

Musimy zbudować ruch, który w swoich programach umieści własną reprodukcję. Antykapitalistyczna walka musi określić formy wsparcia i posiadać zdolność kolektywnego tworzenia sposobów reprodukcji.

Musimy być pewni, że z kapitałem konfrontujemy się nie tylko na demonstracji, ale robimy to wspólnie przez całe życie. Międzynarodowe wydarzenia udowadniają, że tylko posiadając formy kolektywnej reprodukcji, społeczności reprodukujące się kolektywnie, można podjąć przyjmującą bardzo radykalną formę walkę przeciwko ustanowionemu porządkowi, jak np. walka rdzennej ludności w Boliwii przeciwko prywatyzacji wody lub w Ekwadorze przeciwko niszczeniu ziemi przez kompanie naftowe.

Na koniec chciałabym powiedzieć, iż jeśli spojrzymy na przykłady walk w Oaxaca, Boliwii i Ekwadorze to widzimy, że najostrzejsze konfrontacje nie są generowane przez intelektualistów czy pracowników wykonujących pracę poznawczą bądź na mocy internetowej wspólnoty. Tym, co dało siłę ludziom z Oaxaca, była szeroka solidarność, która wzajemnie ich związała – solidarność, która przykładowo sprawiła, że ze wszystkich części stanu przybyli jego rdzenni mieszkańcy, aby wspierać „maestros” (nauczycieli), których postrzegali jako członków swoich społeczności. Również w Boliwii ludzie, którzy powstrzymali prywatyzację wody, posiadają długą tradycję wspólnotowej walki. Budowa takiej solidarności rozumiejąc, w jaki sposób możemy przezwyciężyć podziały między nami to zadanie, które musi zostać przez nas wzięte pod uwagę. Podsumowując, głównym problemem teorii niestabilnego Fzatrudnienia jest to, że nie daje nam narzędzi do przezwyciężenia podziałów między nami. Podziały te, które wciąż się odtwarzają, są naszą główną słabością jeśli chodzi o zdolność do stawienia oporu wyzyskowi i stworzenie sprawiedliwego społeczeństwa.


Poniższy artykuł stanowi zapis wystąpienia wygłoszonego 28 października 2006 r. w księgarni Bluestockings Radical Store w Nowym Jorku.

Artykuł opublikowany w 11 numerze Przeglądu Anarchistycznego
Tłumaczenie: Mateusz Pietryka

Artykuł w formacie PDF

Cytowanie artykułu:
Federici Silvia : Niestabilne zatrudnienie perspektywa feministyczna [online]. Przegląd Anarchistyczny, [dostęp: 25.02.2017]. Dostępny w Internecie: http://przeglad-anarchistyczny.org/artykuly/23-reprodukcja-zycia-codziennego/228-niestabilne-zatrudnienie-perspektywa-feministyczna

Przypis zgodny ze standardem PN-ISO 690-2:1999. Informacja i dokumentacja. Przypisy bibliograficzne. Dokumenty elektroniczne i ich części.

Artykuł aktualizowany: 29.08.2010

Silvia Federici

Wieloletnia  działaczka feministyczna, nauczycielka oraz autorka wielu publikacji poruszających zagadnienia związane z teorią feministyczną, edukacją i kulturą. Ostatnio napisaną przez nią książką jest Caliban and the Witch. Women, The Body and Primitive Accumulation (2004), redagowała zbiór Enduring Western Civilization: The Construction of the Concept of Western Civilization and its “Others”, współredagowała zbiory Thousand Flowers: Social Struggles Against Structural Adjustment in African Universities i African Visions : Literary Images, Political Change and Social Struggle in Contemporary Africa.