[...] Zaraz powiemy, cóż to takiego anarchia i kim to są anarchiści. Anarchiści, panowie, są to ci obywatele, którzy, w wieku, w którym głosi się wszędzie wolność opinii, uznali za swój obowiązek zaświadczyć o wolności nieograniczonej.

Tak panowie, jesteśmy według świata, kilkoma tysiącami - może kilkoma milionami - bo przecież nie stawiamy sobie innego zadania, niż mówić głośno to, o czym tłum poszeptuje -jesteśmy więc, paru milionami pracowników, którzy poświęcają się walce o wolność absolutną nic więcej - tylko wolność, wolność pełna!

Chcemy wolności, to znaczy żądamy dla każdej osoby ludzkiej prawa i środków do robienia wszystkiego, co mu się tylko podoba i do nie robienia niczego, na co nie ma ochoty; żądamy pełnego zaspokojenia wszystkich jego potrzeb, z jedynymi ograniczeniami, jakie nakładają niemożności naturalne i potrzeby, respektowane w równej mierze, naszych bliźnich.

Pragniemy wolności i uważamy, że jej istnienie jest nie do pogodzenia z istnieniem jakiejkolwiek władzy, bez względu na to, jakie by były jej źródła i formy; czy jest wybrana, czy narzucona, monarchiczna czy republikańska, czy wypływa z prawa boskiego, czy też ludowego, ze Świętej Ampułki, czy z głosowania powszechnego. To historia jest dziedziną, z której wypływa nauka, iż wszystkie rządy są do siebie podobne i siebie warte. Najlepsze są jednocześnie najgorszymi. W jednych jest więcej cynizmu, a w innych więcej hipokryzji. W gruncie rzeczy, zawsze te same słowa i taka sama nietolerancja. Nie ma takiego, nawet wśród tych najbardziej liberalnych na pozór, który by nie miał w zanadrzu, w kurzu arsenałów prawnych, jakiegoś udatnego przepisiku przeciwko Międzynarodówce, który można użyć przeciw każdej niewygodnej opozycji.

Zło, inaczej mówiąc, według anarchistów nie zawiera się w takiej czy innej formie rządów. Istnieje ono w samej idei rządu, w zasadzie władzy. Wprowadzenie, jednym słowem, w stosunkach ludzkich swobodnych układów, nieustannie rewidowanych i mogących być anulowanymi w każdej chwili, zamiast nadzoru administracyjnego i prawnego, zamiast narzuconej dyscypliny - oto nasz ideał. Anarchiści, więc stawiają sobie za cel nauczyć lud obchodzić się bez rządu.

Nauczy się on także obchodzić bez właścicieli. Najgorszy z tyranów, doprawdy, czyż to nie on was więzi, czyż to nie on was głodzi, czyż nie on trzyma was za gardło, czyż nie on zaciska wasz żołądek. Nie ma wolności bez równości! Nie ma wolności w społeczeństwie, w którym kapitał jest zmonopolizowany w rękach nielicznej mniejszości, zmniejszającej się w dodatku z dnia na dzień, i w którym nic nie jest równo rozdzielane - nawet oświata publiczna, utrzymywana jednak za pieniądze wszystkich. My wierzymy, że kapitał, który jest dziedzictwem wszystkich, ponieważ jest owocem współpracy pokoleń przeszłych i obecnych, musi być do dyspozycji wszystkich, w taki sposób, aby nikt nie mógł zawładnąć jego częścią kosztem innych.

Pragniemy, jednym słowem, równości: równości faktycznej jako efektu, a raczej jako warunku zasadniczego wolności. Od każdego według jego zdolności, każdemu według jego potrzeb - oto, czego pragniemy z całą powagą i całą energią - oto, co nastąpi, jako, że nie istnieje taki zakaz, który by mógł stłumić żądania słuszne i konieczne jednocześnie. Oto dlaczego wystawia się nas na wszelkie zniewagi. Jacyż my podli jesteśmy! Żądamy chleba dla wszystkich, wiedzy dla wszystkich, pracy dla wszystkich, dla wszystkich też niezależności i sprawiedliwości.


Autor przemówienia jest nieznany. Zostało ono wygłoszone przed sądem w 1883 r. przez jednego z anarchistów w związku z zamachami bombowymi w podziemiach teatru w Lyonie. Władze aresztowały i posadziły na lawie oskarżonych wielu szeregowych działaczy anarchistycznych organizacji robotniczych, anarchistów szeroko znanych opinii publicznej min. Piotra Kropotkina, Louise Michel, Emil Pouget'a oraz zwykłych kryminalistów, niemających z anarchizmem nic wspólnego. Miało to na celu zdyskredytowanie ruchu anarchistycznego jako „organizacji kryminalnej“. Podstwą oskarżenia nie był sam zamach bombowy ale głoszenie poglądów, pod których wpływem został on dokonany. Taka podstwa oskarżenia była w poźniejszych latach szeroko stosowana przez rządy wielu państw w akcjach represyjnych przeciwko anarchistom. W procesie Kropotkin skazany został na 5 lata więzienia, pod wplywem protestów (min. francuskich deputowanych), zwolniono go z więzienia po 3 latach.

Cytowanie artykułu:
Deklaracja przed trybunałem w Lyonie [online]. Przegląd Anarchistyczny, [dostęp: 24.11.2017]. Dostępny w Internecie: http://przeglad-anarchistyczny.org/dokumenty-programowe/166-1883-deklaracja-przed-trybunalem-w-lyonie

Przypis zgodny ze standardem PN-ISO 690-2:1999. Informacja i dokumentacja. Przypisy bibliograficzne. Dokumenty elektroniczne i ich części.