Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 129

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 135

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 129

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 135

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 129

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 135

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 129

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 135

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 129

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 135

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 129

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 135

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 129

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 135

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 129

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 135

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 129

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 135

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 129

Warning: Illegal string offset 'active' in /templates/yoo_scoop/html/pagination.php on line 135

Wyjazd za granicę

Bakunin czuł, że w ojczyźnie jego siły marnieją. W 1840 roku pisał do Mikołaja Stankiewicza:
Całe moje życie i cała godność polegały na jakiejś abstrakcyjnej mocy ducha, a i ta rozbiła się o brudne drobiazgi mej codzienności rodzinnej i jałowych rodzinnych i przyjelskich rozterek, a może i o moją własną nicość.
W liscie do Hercena dodawał:
czuję w sobie tak wiele silnej a głębokiej możliwości, a tak mało jeszcze zdziałałem [...] Byłoby głupio umierać, nie dokonawszy nic pożytecznego

W 1840 roku Bakunin uzyskał, dzięki pomocy Aleksandra Hercena, środki na wyjazd za granicę, do Berlina - ówczesnej Mekki filozoficznej. Pragnął tam studiować filozofię, marzył o karierze naukowej, o katedrze filozofii lub historii, którą po powrocie ze studiów objąłby w Moskwie. Istotnie, po przyjeździe do Berlina pogrąża się "w metafizyce niemieckiej prawie do utraty zmysłów". Studia go jednak rozczarowują. Szukał w metafizyce niemieckiej - według własnego późniejszego świadectwa - życia, a przecież w niej "znaleźć można jedynie śmierć i nudę", szukał działania, gdy w niej "zawarta jest jedynie absolutna bezczynność". Postanawia więc porzucić filozofię, by oddać się polityce. Wbrew własnej opinii, nie porzuca jednak filozofii heglowskiej od razu, lecz usiłuje jeszcze odnaleźć w niej uzasadnienie rewolucyjnych postulatów, aktywnej postawy wobec rzeczywistości społecznej.

Dość wcześnie Bakunin uświadamia sobie, iż pragnie pozostać na Zachodzie, rodzi się w nim bowiem nadzieja, że tu właśnie znajdzie odpowiadające mu pole działania. Poznaje nowych ludzi: Arnolda Rugego, G. Herwegha, styka się po raz pierwszy z teoriami socjalistycznymi. Czyta prace: "Der Sozialismus und Communismus des heutigen Frankreichs - Steina, Das Leben Jesu" - Straussa.

Książki te otwierają przed nim nowy świat, w który rzucił się "z pasją głodnego i spragnionego". "Wydawało mi się, że słyszę objawienie nowej religii, podniesienia, godności, szczęścia i wyzwolenia całej ludzkości" - wspominał później.

W roku 1842 wydał broszurę pod tytułem Krytyka ostatniej próby reakcji, zmierzającej do zwalczenia nowej filozofii. W broszurze tej bronił rewolucyjnych idei Ludwiga Feuerbacha, ojca niemieckiej filozofii materialistycznej. Broszurą stawia się Bakunin w szeregach lewicy młodoheglowskiej.

W tym samym roku przeprowadził się do Drezna i gdzie rozpoczął współpracę z Arnoldem Ruge przy publikacji socjalistycznego pisma Deutsche Jahrbücher. W październiku, pod pseudonimem Jules Elisard opublikował na łamach pisma artykuł pt. Reakcja w Niemczech, z tej pracy pochodzi słynne hasło: "Dzieło niszczenia jest dziełem twórczym".

W 1843 r. podczas pobytu w Szwajcarii, zetknął się z podziemnym ruchem komunistycznym i poznał Wilhelma Weitlinga. Po nieudanej próbie powstania komunistycznego w Paryżu w 1839 roku, Weitling schronił się w Szwajcarii, gdzie rozwinął działalność agitacyjną, a w 1842 roku wydał propagującą komunizm pracę Gwarancje harmonii i wolności.

W osobie Weitlinga zetknął się po raz pierwszy Bakunin z doświadczonym spiskowcem. Do jego poglądów miał wówczas stosunek dwojaki. W czerwcu 1843 roku umieścił w wychodzącym w Zurychu organie partii demokratycznej Republikaninie Szwajcarskim artykuł o komunizmie, w odpowiedzi na ataki na propagandę komunistyczną, stronnictw zachowawczych w Obserwatorze Szwajcarskim. Stwierdził w nim:

Raz na zawsze oznajmiamy, że nie jesteśmy komunistami i mamy równie mało ochoty, jak panowie z "Obserwatora", żyć w państwie zbudowanym według planu Weitlinga, a które wyraża nie społeczeństwo wolne, lecz zorganizowane drogą przymusu i gwałtu stado zwierząt, troszczące się wyłącznie o interesy materialne, a nic nie chcące wiedzieć o duchowej stronie życia.

Jednocześnie jednak Bakunin witał ruch komunistyczny z uznaniem i nadzieją, widząc w nim młodą i żywiołową siłę, naturalny etap rozwoju politycznego Europy:

Urodziliśmy się pod gwiazdą rewolucyjną [...] Jesteśmy u świtu wielkiego przewrotu rewolucyjnego [...] Oto duch, który powołał do życia komunizm.

Na żądanie duchowieństwa rząd kantonu zuryskiego wszczął dochodzenie przeciwko propagandzie komunizmu. Weitling został aresztowany, wielu cudzoziemców wydalonych ze Szwajcarii. Bakunin nie czuł się bezpieczny w Zurychu; wędrował odtąd przez czas jakiś z jednego miasta szwajcarskiego do drugiego, był w Genewie, Nyon, Lozannie, najdłużej w Bernie; lecz i tu dostrzegł czujność policji. W lutym 1844 roku opuścił Szwajcarię i udał się do Brukseli.

W Brukseli Bakunin poznał Joachima Lelewela. Tutaj zainteresował się po raz pierwszy problemem stosunków polsko-rosyjskich. Będąc już - według własnego określenia - całkowitym demokratą, zaczął i ten problem rozpatrywać z demokratycznego punktu widzenia, chociaż widział go jeszcze w sposób mglisty i nieokreślony. Z Lelewelem, który był jego przewodnikiem w kwestii polskiej, spotykał się często. Lelewel wyjaśniał mu wydarzenia powstania listopadowego i wprowadzał w stosunki polityczne emigracji polskiej. Bakunin przetłumaczył na język rosyjski odezwę Lelewela Do Rosjan, ale fakt ten nie miał głębszych konsekwencji dla stosunków Bakunina z emigracją polską. Bliższe stosunki z Polakami Bakunin nawiązał nieco później.

Z Lelewelem jednak pozostał w bliskim kontakcie. 14 lutego 1848 roku Lelewel w mowie na rocznicę śmierci Szymona Konarskiego składając hołd pamięci dekabrystów, zwrócił się do obecnego na sali Bakunina:

Nie ustawaj, Bakuninie, w przedsięwzięciu, kończ zaczęte dzieło [...] Nie zapominaj, iż się znajdujemy w przybytku, gdzie unoszą się cienie męczenników wolności, którym cześć oddajemy. [...] Ich obecność wróży nam dobrą przyszłość, wróży pomyślność Rosjanom, Polakom i wszystkim Słowianom. Przyjacielu Bakunin! podaj nam dłoń braterską i uściśnijmy się serdecznie.

Paryż w lipcu 1844 roku to następny etap wędrówki Bakunina po Europie. Rozwijał tutaj ożywione kontakty z działaczmi demokratycznymi i rewolucyjnymi różnych narodowości. Poznał Cabeta i P. J. Proudhona, zbliżył się do komunistów niemieckich, zawiera znajomość z Marksem i Engelsem.

Nie ulega wątpliwości, że Marks wywarł wpływ na dalszą ewolucję poglądów Bakunina, zwłaszcza pobudził jego zainteresowania dla problematyki ekonomicznej. Do "szczerej przyjaźni" - mówiąc słowami Bakunina - między nimi nie doszło. "Nasze temperamenty nie pozwalały na to. Marks nazywał mnie sentymentalnym idealistą i miał rację; ja sądziłem, że jest on człowiekiem próżnym, pozbawionym skrupułów i skrytym; i również miałem rację".

Jednak najgłębsze wrażenie wywarł na nim socjalizm Proudhona, oparty na wolności jednostki. Pochłaniał jego prace i prowadził długie dysputy.
(Strona 2 z 16)
Artykuł aktualizowany: 23.11.2009