Bakunin wygnańcem

Na początku 1844 r. ambasada carska cofnęła Bakuninowi zezwolenie na dalszy pobyt za granicą i zażądała, by powrócił do Rosji. Bakunin odmówił, za co wraz z historykiem i publicystą, emigrantem rosyjskim Iwanem Gołowinem, został skazany zaocznie na katorgę i utratę tytułu szlacheckiego. Iwan Gołowin zareagował na wyrok artykułem w Gazette des Tribunaux, protestując przeciwko naruszeniu praw szlachty rosyjskiej. Bakunin również ustosunkował się do decyzji rządu carskiego, lecz zarazem podjął polemikę z Gołowinem. W dniu 27 stycznia 1845 roku La Reforme opublikowała list Bakunina, który był jego pierwszym publicznym wystąpieniem w sprawie Rosji. Szlachectwo jest instytucją przeżytą, instytucją, od której "geniusz historii odwrócił swój wzrok", a więc zasługującą na zniesienie - pisał Bakunin. Wyroku pozbawiającego go praw szlacheckich nie odczuwał więc jako krzywdy osobistej. Dany wyrok pozbawiał go nie rzeczywistych, lecz fikcyjnych praw, bowiem - Bakunin polemizuje tu z Gołowinem - szlachta w Rosji nie posiada i nigdy nie posiadała żadnych praw. W Rosji istnieje tylko jedno prawo - nieograniczona wola imperatora. Car łączy w swojej osobie, zgodnie z głównym prawem imperium rosyjskiego, wszystkie rodzaje władzy państwowej. Jest on wolny od wszelkiej kontroli i sam stanowi jedyne źródło praworządności. Nie musi więc liczyć się z żadnymi prawami ani przywilejami i w istocie rzeczy jest, zarówno faktycznie, jak i w sensie prawnym, jedynym i nieograniczonym władcą życia i czci swoich wszystkich poddanych. Szlachcic rosyjski jest wolny od podatków i obowiązku służby, posiada haniebne prawo posiadania niewolników, nie podlega karze cielesnej, ale w Rosji jedynym prawem jest wola cara i w Petersburgu nie ma arystokracji - właściciele niewolników są tu również niewolnikami.

Bakunin podpisał list własnym nazwiskiem, rezygnując z pseudonimów, których dotychczas używał. W ten sposób ostatecznie zerwał więzy łączące go z ojczyzną i z przeszłością. List wywołał duże wrażenie wśród emigracji polskiej. W Orle Białym ukazał się natychmiast przekład listu (w dniu 20 lutego 1845 r.) i do Bakunina zaczęły napływać propozycje w sprawie nawiązania stosunków i współpracy. Zaprosił go hrabia Czartoryski. Bakunin złożył wizytę, ale stosunków z obozem Hotelu Lambert nie nawiązał. Pisał do Bakunina Stolzman, zawiadamiając, iż tłumaczy list do La Reforme na języki angielski i niemiecki i proponuje Bakuninowi wzięcie udziału w dorocznej manifestacji ku czci dekabrystów, organizowanej przez emigrantów polskich pod hasłem: "Za naszą i waszą wolność". Bakunin do Londynu nie pojechał, ponieważ nie miał jeszcze skrystalizowanego stosunku do emigracji polskiej.

Bakunin widywał się z Mickiewiczem, który w okresie swego oszołomienia Towiańskim usiłuje go zjednać dla - jak to określił Bakunin - "nowej bzdurnej religii i nowego Mesjasza". Utrzymywał stosunki z A. Biernackim, byłym ministrem rządu powstańczego, korespondował z Andrzejkowiczem, Łempickim, Skórzewskim - utrzymywał stosunki z różnorodnymi środowiskami emigracji polskiej. Wyróżnia tu jednak tylko dwa, zasługujące jego zdaniem na uwagę, poważne stronnictwa polityczne: obóz Hotelu Lambert i Towarzystwo Demokratyczne Polskie. Jego sympatie skłaniają go ku demokratom, ku TDP, o współpracę, z którym będzie sam nieco później zabiegał.

W 1846 roku, pragnąc w związku z narastającymi wydarzeniami rewolucyjnymi zacieśnić kontakty z Polakami, Bakunin publikuje w Constitutionnel artykuł o prześladowaniu katolicyzmu na Litwie i Białorusi. W tym też czasie po raz pierwszy nawiązał kontakt z Centralizacją TDP.

W 1847 roku Bakunin donosił Varnhagenowi, iż pracuje nad książką o Rosji i Polsce, że postanowił wszystkie swe siły poświęcić wielkiej sprawie wolności Polski. Pracy takiej nie napisał, ale idee przemyślane w trakcie tych przygotowań znalazły wyraz w przemówieniu, które wygłosił w Paryżu na obchodzie 17 rocznicy Powstania Listopadowego. Bakunin zadeklarował w tym przemówieniu pełne poparcie dla sprawy wyzwolenia Polski, stwierdzając, jako "Rosjanin, który kocha swą ojczyznę", że kwestia wyzwolenia Polski jest zarazem kwestią wolności Rosji.

Juliusz Słowacki, obecny na obchodach, pisał w jednym ze swoich wierszy:

Prąd sprawy idzie przez Boga zaczęty,
Serca dziś jako kamienie rozwala:
Wczoraj słyszałem wąsacza Moskala
Który w Paryżu bunt ogłosił święty

Ambasada carska oburzona tym nowym aktem "buntownika" zażądała wydalenia Bakunina z Francji, co tez rząd francuski niezwłocznie uczynił. Wydalenie Bakunina wywołuje skandal, posłowie interpelują w parlamencie, sprawa ta podnosi temperaturę polityczną w narastającym konflikcie pomiędzy republikanami i konserwatywno-monarchistycznym rządem.

Bakunin znów udaje się do Brukseli, witany entuzjastycznie przez Lelewela i tutejsze środowisko rewolucjonistów. Ale wówczas we Francji wybucha rewolucja i Bakunin, zaopatrzony w fałszywy paszport, spieszy na spotkanie z długo oczekiwaną rewolucyjną burzą.
(Strona 3 z 16)
Artykuł aktualizowany: 23.11.2009