Autonomia robotnicza

Autonomia robotnicza
Aby zapobiec degeneracji ruchu społecznego, włoscy autonomiści zrealizowali koncepcję, wybiegającą o krok dalej od realiów ruchów czy partii oficjalnie kontestujących, lecz rzeczywiście potwierdzających istnienie kapitalizmu, w jego ewentualnie odświeżonej formie i treści. Dokonali analizy z punktu widzenia tych, którzy najbardziej odczuwali agresywny charakter gospodarki.

Marksizm i anarchizm

Marksizm i anarchizm
Upadek marksizmu w sferze politycznej i kompromitacja praktycznej realizacji idei „dyktatury proletariatu”, pociągnęły za sobą ogromne przeobrażenia na płaszczyźnie kulturowej. Ideolodzy systemu kapitalistycznego, mogli więc ogłosić „koniec historii”, ruch rewolucyjny został wyrugowany nie tylko w sensie fizycznym, zniknął również z ludzkich umysłów.

Teorie kryzysu

Teorie kryzysu
Czy kryzysy są wpisane w naturę sytemu kapitalistycznego, czy też są wywołane czynnikami wobec niego zewnętrznymi? Rozstrzygnięcie tego dylematu oczywiście ma spore znaczenie dla postawy, jaką dziś przyjmiemy: odrzucimy system w całości, czy będziemy starali się go jedynie reformować... aby dotrwał do następnego wstrząsu.

Samorządowa alternatywa

Samorządowa alternatywa
Czy w latach 80. istniała w ruchu "Solidarność" samorządowa alternatywa, zarówno dla PRL-owskiego socjalizmu, jak i dla kapitalizmu? Co się z nią stało? Czy samorządowa rewolucja została zdradzona, a jeśli tak to przez kogo? Na te pytania, mające fundamentalne znaczenie dla zrozumienia dzisiejszej sytuacji w Polsce, staramy się znaleźć odpowiedź w "Przeglądzie".

{rokbox title=|Przegląd Anarchistyczny nr 10 :: jesień-zima 2009-2010| thumb=|images/przegl-10-m.png|}images/przegl-10.png{/rokbox}
Demokracja i faszyzm – na pierwszy rzut oka nie mają z sobą nic wspólnego. Gdyby rzeczywiście tak było, ten numer Przeglądu Anarchistycznego byłby krótszy o kilkadziesiąt stron. Sprawa zaczyna wyglądać inaczej w sytuacji, kiedy do obu projektów społecznych dołożymy element państwowy. Państwo demokratyczne zaczyna wówczas niebezpiecznie zbliżać się do państwa faszystowskiego i bywa tak, że po prostu się nim staje. Powstanie faszyzmu wymagało istnienia państwa w pewien sposób demokratycznego oraz kapitalistycznego.

Zwroty państw demokratycznych w stronę faszyzmu są dla nich typowe. Niejednokrotnie dla klas uprzywilejowanych wydają się jedynym sposobem na utrzymanie władzy w momencie, kiedy jest ona osłabiona. Powracające kryzysy gospodarcze mogą stanowić momenty takiego osłabienia. W przeważającej liczbie opracowań dotyczących obecnego kryzysu mamy do czynienia z interpretacją, w której jedynie uprzywilejowani są podmiotem zmian. Większość analiz ekonomicznych, politycznych oraz społecznych skupia się na roli, jaką w dzisiejszej ekonomii odgrywają finansiści, politycy i tworzone przez nich rozwiązania systemowe. Reszta społeczeństwa występuje w nich jako przedmiot podlegający ich decyzjom, konsumenci bądź kredytobiorcy.  Opis kapitalizmu (i jego kryzysów) jako systemu globalnego jest powszechnie rozwijany, z drugiej strony przeciwne jemu wystąpienia społeczne rzadko kiedy ujmowane są w globalnej optyce. Takie „odgórne” ujęcie ostatecznie prowadzi do wzmocnienia perspektywy elit, w której jedynie one posiadają moc sprawczą pozwalającą na wydobycie gospodarki z załamania (nie zmniejszając lub wręcz potęgując nierówności społeczne). Jeżeli nie odnajdziemy wspólnych punktów walk toczonych na całym globie w czasie obecnego kryzysu, nie ma sensu mówić o rzeczywistej zmianie nawet na lokalnym poziomie.   

Problem określenia, które z wystąpień dążą do zniesienia obecnych stosunków władzy, zmusza nas do dyskusji na temat obecnej dynamiki walki klas. Chcąc go rozwiązać, skupiamy się w pierwszej kolejności na walce. Jej wybuch jest niewątpliwie niezbędny, aby zaistniał emancypacyjny potencjał klasy. Klasa w tym przypadku nie jest traktowana jak „rzecz”, którą należy precyzyjnie zdefiniować, nie jest „czymś”, co można ująć w sztywne ramy. Nie jest „strukturą” czy nawet „kategorią”, lecz procesem – procesem rozwoju stosunków społecznych. Rozpoczynając od walki dochodzimy do klasy, która nabiera istotnego znaczenia jako grupa społeczna, jeżeli tylko jest w stanie zakłócić proces reprodukcji zastanych stosunków społecznych.

Dynamiczna wizja klasy wiąże się z połączeniem jej działań z wciąż zmieniającymi się realiami życia codziennego. Zmuszają one większość światowej populacji do funkcjonowania w ramach kapitalizmu, a zarazem przeciwko niemu. Na tej płaszczyźnie możemy w pierwszej kolejności zrozumieć, że kapitalizm nie jest niczym innym niż produktem naszej pracy, ponieważ bez niej nie mógłby dłużej funkcjonować. Po drugie, że zawsze posiadamy potencjał ucieczki od podległości względem niego. Wobec tego rolą kapitału jest przede wszystkim odpowiedź na działania klasy, a nie narzucanie jej swoich warunków.

Dwa przykłady walk toczonych w przeciągu ostatnich miesięcy przez warszawskich kupców przedstawione w dziale „Przejawy klasy” służą nam jako punkt wyjścia. Ich wybuch był dość spektakularny, z drugiej strony ich potencjał niekoniecznie antykapitalistyczny. Sytuacja ta nie jest wobec tego jednoznaczna, co potwierdza, że realia wciąż się zmieniają, a my na nie wpływamy.


Artykuł aktualizowany: 14.02.2011